KIA CEED – test nowego hatchbacka

Od kilu lat zauważamy poprawę jakości, wyglądu oraz przede wszystkim zainteresowania marką KIA. Jak będzie z kompaktowym CEED’em? Już na pierwszy rzut oka widać, że KIA mierzy wysoko. Nie boi się konkurencji nawet tej z czołówki rynku.

Nowy ceed może się podobać. Projektanci zachowali wszystkie charakterystyczne elementy obecnie panujące w modelach koreańskiego producenta. Auto wygląda zadziornie, jest przy tym eleganckie oraz wygląda nowocześnie.

Wnętrze typowe dla KII, ten kto wcześniej miał do czynienia z innymi modelami odnajdzie się tutaj bez problemu. Deska rozdzielcza (choć w mojej ocenie trochę toporna) została wykonana z dość twardego, ale przyjemnego w dotyku plastiku. Zastosowane elementy w kolorze piano black w połączeniu z imitacją aluminium prezentują się doskonale. Centralnie umieszczono duży, kolorowy wyświetlacz, który oprócz radia czy nawigacji również wyświetla zawartość telefonu w systemie Apple Car Play czy Android Auto. Obsługa radia jest intuicyjna i nie powinna nikomu przysparzać większych problemów – dotykowo na wyświetlaczu lub za pomocą panelu umieszczonego zaraz pod nim. Poniżej znajdziemy panel sterowania klimatyzacją – poprawny do bólu – 12 przycisków i dwa pokrętła prezentujące wybraną temperaturę, trochę brakuje polotu i ekstrawagancji, którą widać z zewnątrz auta. Jeszcze niżej (tuż przed lewarkiem zmiany biegów) znajdziemy dwie półeczki oraz moduł z portem USB oraz gniazdem zapalniczki. Przed samym kierowcą skórzana kierownica, która świetnie leży w dłoniach. Wykończona czarnym plastikiem i imitacją aluminium wygląda elegancko i jest bardzo praktyczna. Dźwigienki do ustawiania głośności i przełączania menu komputera wyglądają nowocześnie i stylowo, szkoda, że nie zastosowano ich również na desce rozdzielczej do sterowania radiem czy klimatyzacją. Zegary nowego CEED’a umieszczono w głebokich tubach, które również wyglądają nowoczesnie i robią bardzo dobre wrażenie. Białe podświetlenie i czerwone wskazówki to już klasyka w KII, która chyba szybko się nie znudzi. Pomiędzy zegarami wyświetlacz informujący o wartościach komputera pokładowego oraz systemach bezpieczeństwa. Na boczkach drzwi również nie zabrakło czarnego połyskującego plastiku i „aluminium”. Klamka wygląda nowoczesnie, a przy tym jest wygodna, chociaż może nie wszystkim się spodoba – moja żona na przykład porównała ją do otwieracza do butelek 😉 Boczek wykończony został pseudo skórą, która również znalazła się na fotelach. Wnętrze jest przestronne i zapewnia wystarczającą ilość miejsca nawet dla 5-ciu osob. Fotele są wygodne, zapewniają wystarczające podparcie boczne, długość siedziska w sam raz. Zakres regulacji pozwoli na zajęcie wygodnego miejsca dla osób o różnych gabarytach. Podsufitka jest miękka i miła w dotyku, niby nic, ale niestety niektórzy producenci o tym zapominają stosując podobny do kartonu materiał kiepskiej jakości. Kończac o wnętrzu wypadałoby napisać parę słów o bagażniku. Przestrzeń jest wystarczająca, 395 litrów przy zastosowaniu koła zapasowego to bardzo dobry wynik. KIA jako jedna z niewielu producentów w dalszym ciągu stosuje koła zapasowe zamiast zestawu naprawczego – można? Można!

Postęp w rozwoju KII widać gołym okiem z zewnątrz, a jak jest z elementami, których na pierwszy rzut oka trudno zauważyć? Zacznijmy od jednostki napędowej. Testowy egzemplarz wyposażony był w turbodoładowany silnik o pojemności 1.4 litra i mocy 140KM. To najmocniejsza (póki co) z jednostek dostępna w gamie kompaktowego koreańczyka. Oferowana moc zapewnia ponad przeciętne osiągi przy dość umiarkowanym apetycie na benzynę: 7-9 litrów. Silnik jest elastyczny, płynnie rozwija moc i nie czuć charakterystycznej dla doładowanych jednostek turbodziury. Za przeniesienie napędu odpowiada bardzo dobrze działająca manualna skrzynia biegów. Dla wygodnych dostępny jest również 7-biegowy dwusprzęgłowy automat. Oprócz silnika 1.4 T-GDI oferta obejmuje jeszcze dwie jesdnostki benzynowe: wolnossący silnik 1.4 o mocy 100KM oraz turbodoładowany 1.0 generujący 120KM. Dla tych, którzy wolą jednostki wysokoprężne KIA oferuje silnik 1.6 o mocy 115 lub 136KM. Drugim elementem schowanym pod ładną bryłą auta jest zawieszenie. To działa bardzo sprawnie, idealnie wybierając wszelkie nierówności. Nawet przy bardzo wyboistej drodze auto nie podskakuje i prowadzi się pewnie zachowując przy tym należyty komfort. Zastosowanie 17″ felg nie powoduje pogorszenia komfortu, a znacząco poprawia estetykę całego pojazdu. Auto zostało bardzo dobrze wyciszone co również wpływa na komfort podróżowania. Na koniec zostawiłem wszelkiego rodzaju asystentów jazdy oraz systemy bezpieczeństwa, a tego w CEED’zie nie brakuje. Już od najniższej wersji wyposażenia – S -mamy do dysypozycji autonomiczny system hamowania w dwóch trybach (miejskim oraz pozamiejskim), system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy, asystent pasa ruchu, a nawet automatyczne przełączanie świateł drogowych i mijania.

KIA odrobiła pracę domową i może być pewna sukcesu, ale ile to wszystko kosztuje? Testowy egzemplarz to wersja wyposażenia oznaczona literą L (druga od góry cennika) z pakietem Business Line, silnikiem 1.4 T-GDI i lakierem metalizowanym, a jego cena to niespełna 88 tys zł. Za podstawową wersję S z najsłabszym silnikiem 1.4 MPI zapłacimy niecałe 62 tys zł, identyczny model ale z nadwoziem kombi jest o 4 tysiące zł droższy. Cennik zamyka model GT-Line z silnikiem 1.6 CRDi o mocy 136KM i skrzynią automatyczną – 107 990zł za hatchbacka i 112 990zł za wersję kombi.

KIA juz nie raz pokazała, że chce konkurować z najlepszymi. Nie straszna jest jej legenda Golfa i dzielnie stawia mu czoła. Może za kilka lat zmienimy hasło „klasa golfa” na „klasa CEED’a”?

Auto do objerzenia we wszystkich salonach KIA. Ja ze swojej strony gorąco polecam salon KIA Interbis w Gdańsku, który udostepnił model do testu.

Jedna uwaga do wpisu “KIA CEED – test nowego hatchbacka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s