Kia Stonic 1.4 MPI – recenzja

Segment Crossover’ów to chyba najprężniej rozwijający się rodzaj pojazdów. Samochody tego typu schodzą jak świeże bułeczki i nic dziwnego, że każdy z producentów chce mieć je w swojej ofercie. Tak na prawdę to pojazdy segmentu B delikatnie podniesione i napompowane przez plastikowe nakładki na zderzaki, progi czy nadkola. Identycznie sprawa wygląda z KIĄ Stonic, która powstała na bazie najnowszej odmiany Rio, i którą dzięki uprzejmości trójmiejskiego dealera marki – firmie KIA Interbis miałem możliwość przetestowania w ciągu ostatniego weekendu.

Gabarytami Stonic idealnie wpisuje się pomiędzy innych konkurentów. Nowy Crossover KII ma 414 cm długości, 176 cm szerokości, 152 cm wysokości, a jego prześwit to 18,3 cm. Z zewnątrz auto wygląda jak poważny SUV. Plastikowe nakładki okalające całe nadwozie nie tylko chronią lakier przed zarysowaniami ale też dodają charakteru. Patrząc na ten pojazd ma się wrażenie, że na prawdę dużo potrafi! Podróżując z tą świadomością aż chce się zjechać z utwardzonej drogi i sprawdzić możliwości w terenie. Niestety, ale na wyższym prześwicie i plastikowych dodatkach zapędy terenowe się kończą – producent nie przewidział napędu na obie osie, a szkoda. Ok, bezdroży może nie zwojujemy, ale za to w mieście czy trasie pojazd sprawdzi się idealnie.

Właściwości jezdne są na bardzo wysokim poziomie, pomimo podniesionego zawieszenia auto nie wychyla się w zakrętach i prowadzi się bardzo pewnie. To głównie zasługa dość sztywnego zawieszenia połączonego z 17″ kołami i niskoprofilowymi oponami. Stonic, który dostałem do testu wyposażony został w benzynowy silnik o pojemności 1.4l i mocy 100KM i… na tym zakończę… mogę jedynie dodać, że silnik nadaje się głównie do miasta, jazda w trasie i sprawne wyprzedzanie może być uciążliwe. W mojej ocenie lepszym wyborem będzie 1-litrowy, 3-cylindrowy turbodoładowany benzyniak. Auto wyposażone było w 6-cio stopniową, manualną skrzynię biegów, która pracowała znakomicie! Biegi wchodziły idealnie, zero haczenia czy problemów ze znalezieniem odpowiedniego biegu – brawo KIA! Pozytywnym zaskoczeniem był poziom hałasu przy większych prędkościach. Auto jest dobrze wyciszone i przy prędkościach około 100km/h można swobodnie rozmawiać z pasażerami.

Jak wspomniałem wcześniej – z zewnątrz gabarytami Stonic przypomina innych konkurentów, w środku jest podobnie. 258cm pomiędzy osiami zapewni wystarczającą ilość na nogi dla czterech dorosłych osób. Szerokość pojazdu niestety nie pozwoli na podróż trzech osób w tylnym rzędzie, no może trójka dzieci bez fotelików się zmieści, albo trzy super(chude)modelki, ale komfortu raczej i tak nie zaznają. 4 osoby to zdecydowany max dla komfortowego podróżowania. Przenieśmy się jednak do pierwszego rzędu bo tu jest najciekawiej… Deska rozdzielcza pomimo, że w całości wykonana z twardego plastiku wygląda ciekawie. Wstawki o różnej kolorystyce i fakturze nadają charakteru i elegancji. Przyciski radia, klimatyzacji, sterowania szyb wykonane zostały z lepszych materiałów niż np. boczki drzwi – nic dziwnego, to co najczęściej dotykamy jest miłe w dotyku. Wracając do boczków… wszystkie boczki drzwi zostały wykonane z plastiku, na próżno tu szukać miękkiego materiału, takie rozwiązanie ostatnio widziałem w… Dacii, a z Dacią KIA raczej nie chce być porównywana. Podłokietniki na drzwiach to miękka guma, także łokieć będzie odpoczywać. Pomiędzy siedzeniami zastosowano również podłokietnik, który jest regulowany przód-tył i kryje pod sobą schowek. Kierownica i gałka zmiany biegów zostały obszyte skórą. Kierownica modnie spłaszczona w dolnej części, oprócz tego, że wygląda świetnie bardzo dobrze leży w dłoniach, a w zimnie poranki przyjemnie je rozgrzewa. Gałka zmiany biegów ma ciekawy kształt i pewnie leży w dłoni. Zegary klasyczne – prędkościomierz, obrotomierz, temp. płynu chłodzącego oraz poziom paliwa, wszystkie analogowe, podświetlone na biało, bardzo czytelne, proste, a jednocześnie eleganckie. W środkowej części umieszczono monochromatyczny wyświetlacz LCD informujący o aktualnym przebiegu, spalaniu i innych danych z komputera pokładowego, a także danych z systemów bezpieczeństwa.

Na szczycie deski rozdzielczej umieszczono duży, kolorowy wyświetlacz pełniący funkcję centrum multimedialnego pojazdu. Oprócz funkcji radia, które gra na bardzo wysokim poziomie czy nawigacji GPS system oferuje możliwość uruchomienia systemu Android Auto lub Apple Car Play. Obsługa jest dość intuicyjna jednak wymaga chwili zapoznania  się z systemem. Przyciski umieszczone po obu stronach wyświetlacza błyskawicznie przenoszą na wskazaną funkcję. Nawigacja wybiera poprawnie trasę jednak zdarza jej się poprowadzić osiedlowymi drogami zamiast wybrać główniejszą drogę. W razie pomyłki aktualizacja trasy przebiega bardzo szybko, jedynie komendy głosowe mogłyby być bardziej miłe dla ucha. Ciekawą funkcją jest  możliwość podzielenia ekranu – możemy z jednej strony wyświetlić mapę nawigacji, a z drugiej ekran multimediów. Wyświetlacz pełni funkcję ekranu dla kamery cofania. Możemy na niej polegać pod warunkiem, że „oko” kamery jest czyste. Pod wyświetlaczem umieszczono panel sterowania klimatyzacją, który kształtem mi trochę przypomina pada od PlayStation. Wersja wyposażenia L oraz XL w standardzie posiada automatyczną, jednostrefową klimatyzację. Obsługa jest banalnie prosta – dwa pokrętła, kilka przycisków i wyświetlacz z informacją o temperaturze oraz prędkości nawiewu. Poniżej znajduje się schowek, a nad nim niewielka półeczka, która pomieści telefon czy portfel – przemyślane rozwiązanie.

Fotele zapewniają wystarczające trzymanie boczne, są wygodne, siedzisko mogłoby być delikatnie dłuższe, ale nie ma tragedii. Obicie foteli w dwu-kolorowej pół-skórze (skóra ekologiczna), wygląda bardzo ciekawie. Siedzenie jak i oparcie podgrzewane! Tylna kanapa dzielona w stosunku 60:40, po złożeniu oparcia bagażnik powiększa się do 1135 litrów i tworzy płaską podłogę. Sam bagażnik jak na tę klasę auta zapewnia wystarczającą pojemność – 332 litrów. Przy zastosowaniu koła zapasowego to na prawdę bardzo dobry wynik! W bagażniku zastosowano dwa wieszaczki na siatki z zakupami po obu stronach oraz półkę na drobne akcesoria. Ponadto podłoga ma podwójne dno. Jedynym zastrzeżeniem w wykończeniu bagażnika to (znowu) wszechobecny plastik. Nie chcę sobie wyobrażać jak będzie on wyglądał po kilku latach użytkowania, jednak zastosowanie materiału podobnego do wykładziny w kabinie sprawdziłoby się lepiej.

Testowy egzemplarz był wyposażony również w dodatkowe moduły bezpieczeństwa – pakiet AEB, w skład którego wchodzą: system automatycznego hamowania z trzema trybami pracy – miejskim, pozamiejskim i wykrywaniem przechodniów, system ostrzegający przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, system monitorowania martwego pola, system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy oraz funkcja automatycznego przełączania świateł drogowych na mijania. Niestety, ale części z tych systemów nie udało mi się przetestować – m.in. nie udało się znaleźć śmiałka który dałby się (w razie niepowodzenia testu) potrącić, jednak lane assist i monitor martwego pola działały na bieżąco. Zaskakujące było działanie systemu ostrzegającego przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, który wykrywał krawężnik oraz słabo widoczne linie na drodze.

Stonic, podobnie jak inne modele marki dostępny jest w trzech wersjach wyposażenia – M, L oraz XL. Egzemplarz testowy wyposażony był zgodnie ze specyfikacją XL, ta najbogatsza wersja zapewne będzie rzadziej wybierana przez klientów niż uboższe wersje. Jednak nic straconego, niższe wersje też wiele oferują. Podstawowa wersja – M oferuje m.in. 6 poduszek powietrznych, 7-calowy wyświetlacz z systemem Apple Car Play i Android Auto, manualną klimatyzację, elektryczne szyby, elektryczne lusterka oraz dostępna jest podstawowymi silnikami 1.2 lub 1.4. Średnia wersja – L dodatkowo posiada m.in. automatyczna klimatyzację, kamerę cofania, światła do jazdy dziennej w technologii LED i tapicerkę ze skóry ekologicznej oraz oferowana jest ze wszystkimi dostępnymi silnikami. Najbogatsza wersja XL – ta, którą miałem okazję jeździć, posiada ponadto podgrzewane fotele i kierownicę, elektrochromatyczne lusterko wsteczne, system dostępu bezkluczykowego czy nawigację GPS. Oprócz standardowych opcji wyposażenia, KIA proponuje pakiety dodatkowe. Ciekawą opcją jest również dwu-kolorowe nadwozie oraz kolorowe elementy we wnętrzu, to z pewnością wyróżnia Stonic’a na tle konkurencji.

Na koniec kilka słów o silnikach – do wyboru mamy trzy jednostki benzynowe oraz jedną wysokoprężną. 1.2 84KM oraz 1.4 100KM to klasyczne 4-cylindrowe jednostki wolnossące. 1.2 stanowczo odradzam, będzie za słaby do sprawnego poruszania się, jeśli natomiast ktoś szuka pojazdu do miasta i krótkich wyjazdów poza nie 1.4 będzie odpowiednim wyborem. Najlepszą jednostką w mojej ocenie jest 3-cylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 120KM oferujący 170Nm momentu obrotowego. Jest najbardziej elastyczny, żwawy a jednocześnie najbardziej oszczędny wśród oferowanych silników benzynowych. Diesel 1.6 znany z innych modeli dysponuje mocą 110KM oraz 260Nm momentu obrotowego. To propozycja głównie dla osób robiących większe przebiegi poza miastem.

dane_silników

Od kilku lat KIA pokazuje, że swoimi modelami chce konkurować z głównymi graczami na rynku. Patrząc na ilość koreańskich pojazdów na drogach oraz po odbyciu tego testu mogę śmiało stwierdzić, że jakością wykończenia czy poziomem wyposażenia już dawno osiągnęła poziom marek europejskich, a w niektórych kategoriach może nawet prześcignęła konkurencję. Jeśli szukasz crossovera to salon KIA powinien być obowiązkowym punktem na Twojej mapie poszukiwań! Jeśli jesteś z trójmiasta lub okolic KIA Interbis będzie najlepszym wyborem!

Więcej informacji nt. modelu, cen oraz wyposażenia dostępnych jest na stronie: http://interbis.kia.pl/

Jedna uwaga do wpisu “Kia Stonic 1.4 MPI – recenzja

  1. Ładna bryła auta, jednak brakuje mi tutaj czegoś charakterystycznego. Raczej przeszedłbym obojętnie obok takiego auta, ale czego wymagać w tej cenie. Mimo wszystko jak już napisałem bryła ładna i kobietą na pewno się spodoba, wnętrze na zdjęciach też wygląda fajnie. KIA wzbudza we mnie jednak pozytywne odczucia i w sumie w tej kategorii myślę, że to samochód godny uwagi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s